2015/10/07

Historie najsłynniejszych zdjęć duchów


Grandpa's ghost / Duch dziadka



Zdjęcie należące do Denise Russell. Kobieta uwieczniona na nim jest jej babcią. Mieszkała sama do 94 roku życia, gdy jej ciało i umysł zaczęły słabnąć, a rodzina znalazła jej lokum w domu spokojnej starości. Pod koniec pierwszego tygodnia pobytu w ośrodku miał miejsce piknik dla jego mieszkańców i ich rodzin, wówczas, w niedziele 17 sierpnia, wykonane zostało owe zdjęcie, jednak nikt nie przyjrzał mu się na tyle dobrze, żeby zobaczyć, ze starsza pani nie jest na nim sama.

Dopiero w Boże Narodzenie 2000 roku podczas przeglądania rodzinnego albumu siostra Denise zobaczyła, że za babcią stoi ledwie widoczny mężczyzna, po kilku sekundach poznała w nim swojego zmarłego w niedzielę 14 sierpnia 1987 roku dziadka, a po znalezieniu kilku jego zdjęć, wraz z siostrą była już pewna, że to właśnie jego postać.

Freddy Jackson



Zdjęcie wykonane zostało w 1919 roku, lecz upublicznił je dopiero w 1975 emerytowany oficer RAF Sir Victor Goddard. Fotografia jest bowiem portretem grupy szwadronowej Goddarda, która służyła w I wojnie światowej w ośrodku szkoleniowym HMS Dedal.

Na samej górze zdjęcia, w najwyższym rzędzie za czwartym mężczyzną od lewej, widoczna jest upiorna, w połowie przezroczysta i ledwie widoczna ludzka twarz. Członkowie szwadronu szybko rozpoznali w niej Freddy'ego Jacksona - mechanika lotniczego, który dwa dni wcześniej został przypadkowo zabity przez śmigło samolotu. Jego pogrzeb miał miejsce w dniu wykonania zdjęcia. Wiele osób sugeruje, iż Jackson nie był świadomy swoje śmierci i postanowił ustawić się wraz z kolegami na grupowym zdjęciu.

The back seat ghost / Duch na tylnym siedzeniu


Zdjęcie wykonano w Anglii, w roku 1959, gdy pani Mabel Chinnery odwiedziła grób swojej matki - Ellen Hammell. Kobieta zabrała ze sobą aparat fotograficzny, by zrobić kilka zdjęć rzadko odwiedzanego miejsca. Wracając do auta, gdzie czekał na nią mąż, utrwaliła również jeden, zupełnie improwizowany obraz przedstawiający mężczyznę.

Gdy kilka dni później małżonkowie oglądali wywołane zdjęcia, doznali niemałego szoku. Na fotografii ukazującej znajdującego się za kierownicą pana Chinnery, widoczna była siedząca na tylnej kanapie samochodu kobieca postać w okularach. Pani Chinenery od razu rozpoznała w niej swoja matkę, czyli kobietę, której grób odwiedzili.

Ekspert od fotografii, który zbadał obraz i klisze stwierdził, że nie jest to ani refleksja ani podwójna ekspozycja i nie ma pojęcia skąd wizerunek zmarłej wziął się na fotografii.

The phantom pilot


Zdjęcie zrobione zostało w 1987 roku w muzeum lotnictwa przy bazie lotniczej Fleet Air Arm Station w Yeovilton w hrabstwie Somerset w Anglii. Pani Sayer wraz z kilkuosobową grupą znajomych oglądała nielatające już maszyny służące wojsku brytyjskiemu. Kilka dni później, przeglądając zdjęcia z wycieczki, na jednym z nich zobaczyła siedzącą obok siebie w kabinie helikoptera postać. Choć zdjęcie nie jest dobrej jakości, a na siedzenia pilotów padają promienie słoneczne, wyraźnie widać mężczyznę w białej koszuli.

Kobieta, w rozmowie z detektywami z Towarzystwa Badań Parapsychologicznych, zeznała iż nie ma wątpliwości co do tego, że w kabinie była sama.  Powiedziała również, że siedząc w fotelu towarzyszyło jej uczucie lekkiego zimna pomimo, że tego dnia było słonecznie i gorąco.

Warto tez dodać, że widoczny na zdjęciu śmigłowiec użyty był w wojnie o Falklandy, nie ma natomiast informacji jak zginął jego pilot.

The Ghost of Boothill Cemetary / Duch na cmentarzu Boothill



Zdjęcie zrobione zostało w 1966 roku na cmentarzu Boothill w stanie Arizona. Przedstawiony na nim człowiek to Terry Ike Clanton - artysta, aktor, poeta a także krewny członków Gangu Clantona. Obraz, pomimo, że w owym czasie technika pozwalała na kolor, powstał w czerni i bieli, gdyż przyjaciel Clantona chciał oddać dawny, zachodni klimat. Również dlatego Clanton ma na sobie ubrania z lat 80 XIX wieku.

Moment, gdy Clanton pierwszy raz trzymał wywołaną fotografię był jednocześnie momentem gdy uwierzył w istnienie duchów, bowiem postaci znajdującej się za nim po prawej stronie w chwili robienia zdjęcia nie było. Mężczyzna w kapeluszu pomiędzy nagrobkami wygląda jakby kucał lub właśnie wychodził z podziemi. Do dziś nie znana jest jego tożsamość.

Decebal Hotel Ghost / Duch hotelu Decebal


Hotel Decebal w rumuńskim mieście Bacau od lat uważany jest za nawiedzony. Goście w SPA często skarżą się, że widzą wysoką kobietę w białej sukience, krąży również legenda, że na terenie hotelu ukryty jest starożytny skarb, którego duch owej kobiety chroni przed poszukiwaczami.

Opowieści te były uważane za plotki do roku 2008, wówczas 33-letnia Victoria Iovan zrobiła zdjęcie, które wydaje się ukazywać opisywaną wcześniej przez wielu postać stojąca na schodach hotelu. Fotografowałam mojego chłopaka w hotelu. Po powrocie do domu byłam w szoku, na zdjęciu zobaczyłam cień jakiejś kobiety. Wyglądała jak kapłanka w długim, białam stroju relacjonowała.

The Cementary Ghost Baby


Czarno-biała fotografia została wykonana w 1946 lub 1947 roku w Queensland w Australii przez kobietę o nazwisku Andrews, która przyszła na cmentarz by odwiedzić grób swojej córki. Jayce Andrews zmarła rok wcześniej w wieku 17 lat. Gdy kilka dni później otrzymała wywołane zdjęcie była w szoku. Na grobie zobaczyła bawiące się małe dziecko, które z racji, iż patrzyło bezpośrednio w obiektyw, wydaje się być świadome obecności pani Andrews. Kobieta zaznała, iż jest pewna, że tego dnia w pobliży nie znajdowało się żadne dziecko, więc niemożliwa jest podwójna ekspozycja. Stwierdziła również, że nie poznaje jego twarzy i na pewno nie jest to jej córka. 

Śledztwa w tej sprawie podjął się badacz zjawisk paranormalnych Tony Healy. W roku 1990 znalazł on w pobliżu grobu Joyce dwa groby dziewczynek zmarłych w wieku niemowlęcym. 

Robert A. Ferguson


Zdjęcie zrobione 16 listopada 1968 roku w Los Angeles w Kalifornii, gdy autor i psycholog Robert A. Ferguson przemawiał do zgromadzonych na konwencji spirytualistycznej. Widoczna za nim na fotografii postać została zidentyfikowana jako jego brat - Walter Ferguson, który zginął w 1944 roku w II wojnie światowej. 

Na pierwszy rzut oka zdjęcie może wydawać się oszustwem lub efektem podwójnej ekspozycji, lecz świadkowie zeznają, że przemawiając Ferguson był sam, a aparat którym wykonano fotografie był. tzw. polaroidem, który drukował zdjęcia chwile po ich wykonaniu.

Źródła:
http://www.slightlywarped.com/crapfactory/ghastlyghostgallery/ghosts/backseatghost.htm
http://doubtfulnews.com/2015/04/real-ghost-claim-takes-a-back-seat-to-skeptical-research
https://www.youtube.com/watch?v=1KAb8Vm-Ot4
http://paranormal.about.com/od/ghostphotos/ig/Best-Ghost-Photos

2015/10/04

Ptwór znaleziony na plaży Pukehima w Nowej Zelandii

Wiosną 2013 roku przebywający na plaży w Pukehima turyści znaleźli w piasku wyrzucone przez ocean zwłoki dziwnego stworzenia. Mocno zniszczone ciało zwierzęcia liczyło 9 metrów długości, posiadało proporcjonalnie dużą i  masywną głowę, płetwy oraz ostre kły. 


2015/08/26

Zagadka śmierci Elisy Lam

Elisa Lam była zwyczajną, spokojną dziewczyną. W styczniu 2013 roku wybrała się na kilkunastodniową podróż do Kalifornii, którą nazwała West Coast Tour. W trakcie pobytu w jednym z punktów przystankowych, Hotelu Cecil w centralnej części Los Angeles, wydarzyło się coś, czego ani śledczy ani rodzina dziewczyny nie potrafią z żaden sposób wyjaśnić. Dziewczyna nagle zniknęła bez śladu, a po prawie trzech tygodniach obsługa hotelu odnalazła jej ciało na dachu, w dwumetrowym zbiorniku  Najbardziej przerażające jest jednak nagranie z kamery umieszczonej w windzie, na którym widać ostatnie godziny życia dziewczyny, której zachowanie wielu przyprawia o dreszcze.

Elisa Lam w windzie Hotelu Cecil

2015/03/30

Żywe pterozaury w XX wieku? Historia Thunderbird

Thunderbird, czyli Ptak Gromu to legendarny, znany z opowieści licznych naocznych świadków ogromny ptak występujący w Ameryce Północnej. Widywany jest od wieków w różnych regionach Stanów Zjednoczonych i Meksyku.Według jednych, stworzenie podobne jest do ogromnego orła lub sępa, a rozpiętość jego skrzydeł wynosi nawet 15 metrów (dla porównania - rozpiętość skrzydeł samolotu F-16 to niecałe 10 metrów). Inni opisują je natomiast jako latającego jaszczura z nieproporcjonalnie dużymi, błoniastymi skrzydłami. Obecnie największymi latającymi ptakami są albatros wędrowny i kondor wielki, rozpiętość skrzydeł obu tych gatunków nie przekracza jednak 3.5 metra. W całej historii świata największymi latającymi zwierzętami były pterozaury (w 1971 roku odkryto kecalkoatla, którego rozpiętość skrzydeł ocenia się na 11 metrów), które jednak wymarły 65 milionów lat przed pojawieniem się człowieka. Czym więc są ogromne, niepodobne do żadnego żyjącego obecnie gatunku ptaki, widywane obecnie w różnych miejscach świata?




2014/12/26

Sampson - największy koń w historii

Sampson prawdopodobnie ze swoim właścicielem, źródło: www.pinterest.com
Sampson, gdyż tak na początku go nazwano, urodził się w 1846 roku w wiosce Toddington w Anglii (niecałe 60 km na północ od Londynu). Był przedstawicielem rasy Shire horse - koni zimnokrwistych, które charakteryzują się wysokim wzrostem i muskularną budową ciała (ich wysokość w kłębie mieści się w granicach 1,8 - 2 m).

2014/09/03

Zniknięcie załogi Mary Celeste.

Gdy 4 grudnia 1872 roku odnaleziono dryfującą w okolicy portugalskiego wybrzeża Mary Celeste, wszystko na pokładzie było niemal w idealnym porządku. Jak mówią niektóre źródła, na sznurkach suszyły się ubrania, w jednej z kajut znaleziono wpół zjedzone śniadanie, w drugiej zegarek należący do kapitana, co więcej - nietkniętymi pozostały szalupy i cały sprzęt ratunkowy. Ogromnym było więc zdziwienie, gdy okazało się, że na statku nie ma nikogo z kilkunastoosobowej załogi, a to, co się z nią stało do dziś pozostaje jedną z największych zagadek mórz i oceanów.

Załoga Dei Gratia dostrzega dryfującą Mary Celeste, źródło: http://members.chello.nl/e.n.secasiu/Bermuda%20Triangle.htm

2014/08/02

Potwór z Sachalinu

W sierpniu 2006 roku na wyspie Sachalin (Rosja) żołnierze i rybacy odkryli szczątki bardzo dziwnego stworzenia. Miało ono około siedmiu metrów długości, proporcjonalnie niewielką głowę, średniej wielkości zęby oraz ciało porośnięte szarą, pięciocentymetrową sierścią, którą można było zobaczyć na szczątkowych kawałkach skóry. 


2014/07/27

8 najdziwniejszych postaci cyrkowych XIX i XX wieku

Najczęściej byli to ludzie chorzy lub z różnych powodów poważnie zdeformowani. U dorosłych wywoływali zdziwienie, u dzieci najczęściej strach. Choć cieszyli się sporą popularnością, gdyż jak wiadomo od dawna, ciekawość ludzka nie zna granic, to ich życie nie należało do przyjemnych. Byli odrzucani przez rodzinę, traktowani wyłącznie jako atrakcja cyrkowa. Po zakończeniu kariery najczęściej umierali w samotności.

1. Martin Joe Laurello 

Urodzony w Niemczech w 1885 roku mężczyzna przeszedł do historii jako człowiek obracający głowę o 180°. W 1921 roku przeprowadził się do USA, gdzie zaczął zarabiać występując z lokalnymi performerami. Jego zdolność spowodowana była skrzywieniem kręgosłupa, Laurello podczas optymalnego skrętu szyi nie mógł oddychać, ale mógł pić. Zmarł w 1955 roku z powodu ataku serca.

źródło: www.pinterest.com
źródło: www.sideshows.wikia.com

2014/07/18

Legenda Bell Witch

Wydarzenia, o których mowa trwały blisko pięć lat i oprócz rodziny Bell, ich naocznym świadkiem miał być także prezydent USA w latach 1829 - 1837 Andrew Jackson. Choć dotyczą one głównie zjawiska nazwanego dziś poltergeist (co w tłumaczeniu z języka niemieckiego oznacza duch hałaśliwy), to w otoczeniu amerykańskiej rodziny, w przeciągu kilku lat doszło także do kilku innych, niewytłumaczalnych zdarzeń. Kres działalności Bell Witch położyła dopiero rodzinna tragedia.

Dom rodziny Bell, źródło: http://www.tennessee.gov/tsla/exhibits/myth/bellwitch.htm

2014/06/25

Jerzy Surdel - polski himalaista sfilmował dowody istnienia yeti?

 ...ślady, które znaleźliśmy, były dziwne. Nie przypominały tropów żadnych innych zwierząt [...]. Zmierzyliśmy dokładnie – miała 24 cm długości, a odstęp między nimi wynosił około 80 cm.[...]. Ten dziwny stwór musiał być bardzo ciężki, bo zapadał się w śnieg dwukrotnie głębiej niż my. Jeszcze jedna dziwna rzecz. Ślad biegł "jak po sznurku". Równiutko stopa, za stopą. Na pewno nie był to niedźwiedź. Byłem kiedyś na Szpicbergenie i widziałem tam ślady niedźwiedzia. Przede wszystkim niedźwiedź chodzi na czterech łapach. Czasem tylko staje na dwóch. Więc jeśli nie był to niedźwiedź, pytam się, co to mogło być?
 ~ Andrzej Zawada - kierownik wyprawy na Lhotse w 1974 roku

2014/06/20

UFO uwiecznione na średniowiecznych obrazach?

Niezidentyfikowane obiekty latające dla wielu są zjawiskiem występującym jedynie w XX wieku. Gdy słyszymy o UFO, pierwsze, co przychodzi nam na myśl to incydent w Roswell, kręgi w zbożu czy bitwa o Los Angeles. Tymczasem wzmianki o światłach na niebie i magicznych pojazdach między chmurami, pojawiały się już na długo przed Chrystusem. Pierwsza, częściowo udokumentowana obserwacja UFO miała miejsce w 1440 roku przed naszą erą. Wówczas faraon egipski Tomus III miał widzieć ogniste dyski unoszące się na niebie. Średniowieczni malarze natomiast często, obok postaci biblijnych, zawierali w swoich obrazach obiekty, których kształty i umiejscowienie do złudzenia przypominają to, co dziś nazywamy UFO.

The Miracle of the Snow, Masolino Da Panicale

Dzieło powstało w XV wieku (prawdopodobnie w roku 1423). Maryja patrzy na papieża Liberiusza, który ociera fundamenty Bazyliki Santa Maria Liberiana ze śniegu, który - jak głoszą źródła - podczas pontyfikatu papieża Liberiusza (IV wiek) spadł w Rzymie w sierpniu, czyli w szczycie włoskiego lata. Co zainspirowało autora do namalowania kilkudziesięciu latających spodków, do dziś pozostaje tajemnicą.

2014/06/05

UFO w Emilcinie

Zdarzenie do którego doszło wczesnym rankiem 10 maja 1978 roku we wsi Emilcin jest jedną z największych zagadek polskiej ufologii. Prowadzący zupełnie przeciętne życie w PRL-owskiej Polsce rolnik Jan Wolski doświadczył spotkania z istotami, o których nigdy wcześniej nawet nie myślał. Choć przebieg całego incydentu jest tak nieprawdopodobny, że patrząc okiem sceptyka od razu można uznać go za kiepską mistyfikację inspirowaną twórczością Spielberga, to jak twierdzi wielu ekspertów - w 1978 roku w podlubelskiej wsi rzeczywiście doszło do spotkania z przedstawicielami pozaziemskiej cywilizacji.


2014/05/24

Potwór wyłowiony przez statek Zuiyō Maru

25 kwietnia 1977 roku japoński statek rybacki Zuiyō Maru dryfując u wybrzeży Nowej Zelandii, wyłowił ważące 1,8 tony oraz mierzące około 10 metrów ciało ogromnego stworzenia. Miało ono długą na 1,5 metra szyję, 45 centymetrową głowę, cztery płetwy oraz długi zwężający się ogon. Szczątki nie przypominały żadnego żyjącego obecnie morskiego zwierzęcia, były za to niezwykle podobne do prehistorycznych gadów z rodziny plezjozaurów, te jednak wymarły 65 milionów lat teamu, a jak wynika ze stopnia rozkładu ciała stworzenia wyłowionego przez statek, nie żyło ono zaledwie od miesiąca.

Jedno ze zdjęć wykonanych przez Michihiko Yano, źródło: www.northtexascreation.com