2014/05/24

Potwór wyłowiony przez statek Zuiyō Maru

25 kwietnia 1977 roku japoński statek rybacki Zuiyō Maru dryfując u wybrzeży Nowej Zelandii, wyłowił ważące 1,8 tony oraz mierzące około 10 metrów ciało ogromnego stworzenia. Miało ono długą na 1,5 metra szyję, 45 centymetrową głowę, cztery płetwy oraz długi zwężający się ogon. Szczątki nie przypominały żadnego żyjącego obecnie morskiego zwierzęcia, były za to niezwykle podobne do prehistorycznych gadów z rodziny plezjozaurów, te jednak wymarły 65 milionów lat teamu, a jak wynika ze stopnia rozkładu ciała stworzenia wyłowionego przez statek, nie żyło ono zaledwie od miesiąca.

Jedno ze zdjęć wykonanych przez Michihiko Yano, źródło: www.northtexascreation.com


2014/05/03

Mirin Dajo - wizjoner, który przebijał własne ciało

Arnold Gerrit Henske znany pod pseudonimem Mirin Dajo urodził się 6 sierpnia 1912 roku w Rotterdamie (Holandia). Jako dziecko i nastolatek niczym - z wyjątkiem talentu plastycznego - nie wyróżniał się spośród rówieśników i wiódł całkiem normalne życie. Jako młodzieniec próbował swoich sił w agencjach artystycznych, a w drugiej połowie lat 30 XX założył własną firmę, zajmującą się projektowaniem budynków, która ponoć całkiem dobrze prosperowała i przyniosła Henske spory majątek. Takie przeciętne i zadowalające życie prowadził on do wiosny roku 1944, czyli do czasu gdy alianckie wojska weszły na teren zachodniej Europy i Henske został zaciągnięty do wojska.



2014/04/28

Ogopogo - kanadyjski Potwór z Loch Ness

Nigdy nie osiągnął sławy legendarnego już Potwora z Loch Ness, choć dowody na jego istnienie są o wiele bardziej przekonujące. Wyglądem przypomina prehistorycznego plezjozaura, ma długą szyję, niewielką owalną głowę i mierzy nawet do kilkunastu metrów. Ogopogo, czyli kanadyjskie stworzenie wodne, którego istnienia nigdy oficjalnie nie potwierdzono żyje ponoć w wodach jeziora Okanagan w Kolumbii Brytyjskiej.



2014/04/21

Ujawnił trzecią tajemnicę fatimską? Jezus w otoczeniu istot z kosmosu niebawem przybędzie na Ziemię?


Giorgio Bongiovanni

Giorgio Bongiovanni to włoski mistyk, autor religijnych przemówień, stygmatyk oraz nieuznawany przez Kościół wizjoner. Jak twierdzi osobą głęboko wierzącą był od zawsze, ale dopiero w roku 1989 przeszedł prawdziwą przemianę. 2 września wspomnianego '89 wiedziony nieokreślonym pragnieniem udał się do Sanktuarium w Fatimie, gdzie - jak mówi - doznał objawienia Maryi, która przepowiedziała mu przyszłe losy świata. Co więcej, owe objawienie ma być tzw. trzecią tajemnicą fatimską* zatajoną przez Watykan.


2014/04/18

La Pascualita - zwłoki manekinem na sklepowej wystawie?

W niemal milionowym mieście Chihuahua na północy Meksyku mieści się zapewne mnóstwo sklepów z sukniami ślubnymi, niemniej jednak tylko jeden z nich znany jest na całym świecie. Powodem tego nie są ani wyjątkowe kreacje, ani ich ceny, ani też słynni klienci. Sklep odwiedzany jest przez turystów z całej Europy i Ameryki, gdyż w jednym z jego okien wystawowych znajduje się wyjątkowo ludzko wyglądający manekin, co więcej przypomina on córkę dawnego właściciela sklepu, która zmarła w dniu swojego ślubu na krótko przed pojawieniem się owego manekina, czyli dniem 25 marca 1930 roku.





2014/04/17

Czy polską wieś odwiedziło UFO? Hostoria kręgów w zbożu w Wylatowie

Kontakt pomiędzy Niebem, a Ziemią rozpoczął się. Człowiek dostąpi do Wspólnoty Kosmicznej po osiągnięciu odpowiedniego stanu duchowego, o czym zawiadamiają Sprawiedliwi z Niebieskich Statków Ognia.
- treść przekazu piktograficzny powstałego w niewyjaśniony sposób na polu zboża, odczytanego w latach 90 XX wieku w Anglii przy pomocy starożytnych sumeryjskich pism

Leżąca w województwie kujawsko-pomorskim rolnicza wieś Wylatowo do początku XX wieku nie uważana była za miejsce w jakikolwiek sposób szczególne. Zmieniło to jednak lato roku 2000, gdy w nocy z 2 na 3 lipca na ogromnym polu należącym do jednego z mieszkańców wsi powstały w niewyjaśniony do dziś sposób kręgi. Choć incydenty takie wielokrotnie miały już miejsce na całym świecie, to jednak w Polsce był pierwszy tego typu przypadek. 

 
Zdjęcia z Wylatowa z lat 2000 - 2005 wykonane przez badaczy

2014/04/07

Mrożące krew w żyłach fotografie post mortem (drastyczne zdjęcia)

Czasem stwarzano pozory, że fotografie wykonywane były za życia osoby (stojąca dzięki specjalnym sprzętom postawa), a czasem robiono zdjęcia zmarłemu w trumnie, tuż przed pogrzebem. Na powstałych tak fotografiach widniały całe rodziny, matki, ojcowie, starsi, młodsi, niemowlęta, a nawet ...ukochane zwierzęta. Często zmarłego otaczali krewni, by z owego zdjęcia stworzyć rodzinny portret. Zwyczaj taki praktykowano mniej więcej od połowy XIX wieku, aż do lat 20, 30 XX wieku. 
Fotografie post mortem, czyli pośmiertne miały być niczym innym jak - często jedyną - pamiątką po zmarłym ojcu, synu czy córce, a z racji, iż w XIX, czy nawet w XX wieku śmierć jednego z członków rodziny nie była niczym zaskakującym, ludzie zdawali się nie dostrzegać potworności tych dzieł.



2014/04/05

Wyspa martwych lalek w Meksyku

Znajdująca się na jeziorze Teshuilo, na południu Meksyku wyspa La Isla de la Munecas jest jedną z bardziej osobliwych atrakcji turystycznych tego kraju. Wśród bujnej i barwnej roślinności dostrzec można kilkaset lalek przybitych do płotów oraz pni i koron drzew. Widok brudnych, zniszczonych i często niekompletnych manekinów bez wątpienia nie należy do przyjemnych, podobnie jak historia, z którą wiąże się owe makabryczne miejsce.



2014/03/28

Qaqrat - potwór z Alaski

22 lipca 2007 roku do serwisu internetowego Cryptomundo przesłano zdjęcie zwłok niezidentyfikowanego zwierzęcia. Fotografia została wykonana w nieznanym miejscu, na brzegu Alaski i przedstawia spore, różowe ciało stworzenia, które po dzień dzisiejszy pozostaje zagadką dla naukowców.

Zdjęcie stworzenia, o którym mowa
 przesłane do portalu www.cryptomundo.com
Jak stwierdzili biolodzy, szczątki są w takim stanie, że ustalenie - wyłącznie w oparciu o to, co znajduje się na fotografii - czym jest sfotografowane stworzenie, jest niemożliwe, gdyż pierwotny wygląd zwierzęcia jest nie do odtworzenia (kolor skóry może być skutkiem zdarcia naskórka w wyniku oddziaływania morskich prądów, które szorowały zwłokami po kamienistym dnie; szczątki mogą być także niekompletne), może więc to być zarówno ciało morsa, delfina, walenia jak i każdego innego zwierzęcia (być może jeszcze nie odkrytego), zamieszkującego wody lub wybrzeża Alaski. Wszystko wyjaśnić mogłyby zbadania DNA znalezionych szczątków, niestety, nie wiadomo nawet czy ktokolwiek, oprócz nieznanego z nazwiska autora fotografii, je widział.

2014/03/23

Kamala i Amala - dzieci wychowane przez wilki

Jesień roku 1920, Bengal, Indie. Mieszkańcy wioski Midnapore żyją wieściami o dwóch humanoidalnych zjawach wyłaniających się po zmroku z wilczych jam. Miejscowy kapłan, jako iż czuje się odpowiedzialny za losy wsi i jej mieszkańców postanawia ukrywać się po nocach w koronach drzew i sprawdzić, co (jeśli w ogóle to coś istnieje) spędza sen z oczu jego poddanym. Na jednym z takich polowań dokonuje niewiarygodnego odkrycia - ku jego zdziwieniu z wilczej jamy wychodzą dwie małe dziewczynki.


2014/03/22

Kim były zielone dzieci z Woolpit?

Według zapisków dwóch angielskich kronikarzy - historyka Wiliama z Neuberugh (1135-1198) i opata Ralpha z Coggeshall (? - 1228) na przełomie XII i XIII wieku w angielskiej wiosce Woolpit pojawiła się dwójka dzieci o zielonym odcieniu skóry. Rodzeństwo posługiwało się nieznanym nikomu językiem, miało na sobie ubrania z dziwnego, również nieznanego mieszkańcom wioski materiału oraz nie chciało przyjmować pożywienia innego niż strączki zielonej fasoli. Chłopiec po niedługim czasie zachorował i zmarł, dziewczynka natomiast przywykła do nowego środowiska, nauczyła się języka oraz po pewnym czasie utraciła zielony kolor naskórka.


2014/03/20

Zaginięcie Fredericka Valenticha

Ten dziwny samolot zawisł teraz nade mną. To wisi nieruchomo i to nie jest samolot...
~ ostatnie słowa Fredericka Valenticha, jakie zarejestrowała wieża kontroli lotów w Melbourne





2014/03/14

Kobieta bez wyrazu

W czerwcu 1972 roku, w szpitalu Cedar Senai (Los Angeles) pojawiła się kobieta ubrana tylko w białą, całą pokrytą w krew suknię. Nie powinno być to zaskakujące, bo przecież gdy ludzie ulegają wypadkom drogowym, zazwyczaj szukają pomocy w pobliskim szpitalu. Ale w tym przypadku było zupełnie inaczej. Były dwie rzeczy, które sprawiały, że ludzie patrząc na kobietę wymiotowali, bądź uciekali w popłochu.
Po pierwsze, kobieta ta niezupełnie przypominała człowieka, bardziej coś w stylu manekina, z tym, że poruszała się zbyt płynnie, by nie można by ją uznać na żyjącą osobę. Jej twarz była bez skazy, pozbawiona brwi oraz jakichkolwiek zmarszczek lub zniekształceń. Przez nienaturalnie, mocno zaciśnięte szczęki, nie było widać zębów. Lekarze nie mogli uzyskać od niej jakichkolwiek informacji, a większość personelu czuło się niekomfortowo patrząc na jej twarz dłużej niż kilka sekund. Jednak w momencie gdy lekarze próbowali ją znieczulić, ta wyjątkowo mocno się broniła i nie dała się do tego zmusić. Gdy dwoje lekarzy przytrzymywało ją, ta wstała na łóżko z tym samym, dziwnym brakiem jakiejkolwiek ekspresji na jej twarzy. Odwróciła wzrok na doktora i zrobiła coś niewiarygodnego. Uśmiechnęła się. Kiedy to zrobiła, jedna z lekarek zaczęła krzyczeć i uciekła z sali. Kobieta nie miała normalnych, ludzkich zębów, a nienaturalne, długie i ostre kły. Zbyt długie, by po zamknięciu się szczęki, nie mogły zadać obrażeń. Lekarz spojrzał na jej zęby zanim zapytał "Kim ty do cholery jesteś?". Ta ugięła kark przychylając swoją głowę do ramienia nadal uśmiechając się. Nastąpiła długa pauza, a ochrona została uprzedzona o tej sytuacji, słychać było nawet jak idą korytarzem w kierunku pokoju. Gdy ich usłyszała, rzuciła się do przodu, zatopiła swoje zęby w jego szyi, po czym zwolniła je pozwalając mu upaść na podłogę. Z trudem łapał powietrze i dławił się własną krwią. Wstała i pochyliła się nad nim, niebezpiecznie zbliżając do niego swoją twarz. Szepnęła mu do ucha słowa "Jestem... Bogiem...". Oczy lekarza były pełne strachu, gdy obserwował jak udaje się w stronę ochroniarzy. Lekarka która przeżyła, nazwała ją "Bezwyrazową". Kobiety nigdy nikt już nie widział.
 

 - www.creepypasta.wikia.com