2014/07/27

8 najdziwniejszych postaci cyrkowych XIX i XX wieku

Najczęściej byli to ludzie chorzy lub z różnych powodów poważnie zdeformowani. U dorosłych wywoływali zdziwienie, u dzieci najczęściej strach. Choć cieszyli się sporą popularnością, gdyż jak wiadomo od dawna, ciekawość ludzka nie zna granic, to ich życie nie należało do przyjemnych. Byli odrzucani przez rodzinę, traktowani wyłącznie jako atrakcja cyrkowa. Po zakończeniu kariery najczęściej umierali w samotności.

1. Martin Joe Laurello 

Urodzony w Niemczech w 1885 roku mężczyzna przeszedł do historii jako człowiek obracający głowę o 180°. W 1921 roku przeprowadził się do USA, gdzie zaczął zarabiać występując z lokalnymi performerami. Jego zdolność spowodowana była skrzywieniem kręgosłupa, Laurello podczas optymalnego skrętu szyi nie mógł oddychać, ale mógł pić. Zmarł w 1955 roku z powodu ataku serca.

źródło: www.pinterest.com
źródło: www.sideshows.wikia.com

2014/07/18

Legenda Bell Witch

Wydarzenia, o których mowa trwały blisko pięć lat i oprócz rodziny Bell, ich naocznym świadkiem miał być także prezydent USA w latach 1829 - 1837 Andrew Jackson. Choć dotyczą one głównie zjawiska nazwanego dziś poltergeist (co w tłumaczeniu z języka niemieckiego oznacza duch hałaśliwy), to w otoczeniu amerykańskiej rodziny, w przeciągu kilku lat doszło także do kilku innych, niewytłumaczalnych zdarzeń. Kres działalności Bell Witch położyła dopiero rodzinna tragedia.

Dom rodziny Bell, źródło: http://www.tennessee.gov/tsla/exhibits/myth/bellwitch.htm

2014/06/25

Jerzy Surdel - polski himalaista sfilmował dowody istnienia yeti?

 ...ślady, które znaleźliśmy, były dziwne. Nie przypominały tropów żadnych innych zwierząt [...]. Zmierzyliśmy dokładnie – miała 24 cm długości, a odstęp między nimi wynosił około 80 cm.[...]. Ten dziwny stwór musiał być bardzo ciężki, bo zapadał się w śnieg dwukrotnie głębiej niż my. Jeszcze jedna dziwna rzecz. Ślad biegł "jak po sznurku". Równiutko stopa, za stopą. Na pewno nie był to niedźwiedź. Byłem kiedyś na Szpicbergenie i widziałem tam ślady niedźwiedzia. Przede wszystkim niedźwiedź chodzi na czterech łapach. Czasem tylko staje na dwóch. Więc jeśli nie był to niedźwiedź, pytam się, co to mogło być?
 ~ Andrzej Zawada - kierownik wyprawy na Lhotse w 1974 roku

2014/06/20

UFO uwiecznione na średniowiecznych obrazach?

Niezidentyfikowane obiekty latające dla wielu są zjawiskiem występującym jedynie w XX wieku. Gdy słyszymy o UFO, pierwsze, co przychodzi nam na myśl to incydent w Roswell, kręgi w zbożu czy bitwa o Los Angeles. Tymczasem wzmianki o światłach na niebie i magicznych pojazdach między chmurami, pojawiały się już na długo przed Chrystusem. Pierwsza, częściowo udokumentowana obserwacja UFO miała miejsce w 1440 roku przed naszą erą. Wówczas faraon egipski Tomus III miał widzieć ogniste dyski unoszące się na niebie. Średniowieczni malarze natomiast często, obok postaci biblijnych, zawierali w swoich obrazach obiekty, których kształty i umiejscowienie do złudzenia przypominają to, co dziś nazywamy UFO.

The Miracle of the Snow, Masolino Da Panicale

Dzieło powstało w XV wieku (prawdopodobnie w roku 1423). Maryja patrzy na papieża Liberiusza, który ociera fundamenty Bazyliki Santa Maria Liberiana ze śniegu, który - jak głoszą źródła - podczas pontyfikatu papieża Liberiusza (IV wiek) spadł w Rzymie w sierpniu, czyli w szczycie włoskiego lata. Co zainspirowało autora do namalowania kilkudziesięciu latających spodków, do dziś pozostaje tajemnicą.

2014/06/05

UFO w Emilcinie

Zdarzenie do którego doszło wczesnym rankiem 10 maja 1978 roku we wsi Emilcin jest jedną z największych zagadek polskiej ufologii. Prowadzący zupełnie przeciętne życie w PRL-owskiej Polsce rolnik Jan Wolski doświadczył spotkania z istotami, o których nigdy wcześniej nawet nie myślał. Choć przebieg całego incydentu jest tak nieprawdopodobny, że patrząc okiem sceptyka od razu można uznać go za kiepską mistyfikację inspirowaną twórczością Spielberga, to jak twierdzi wielu ekspertów - w 1978 roku w podlubelskiej wsi rzeczywiście doszło do spotkania z przedstawicielami pozaziemskiej cywilizacji.


2014/05/24

Potwór wyłowiony przez statek Zuiyō Maru

25 kwietnia 1977 roku japoński statek rybacki Zuiyō Maru dryfując u wybrzeży Nowej Zelandii, wyłowił ważące 1,8 tony oraz mierzące około 10 metrów ciało ogromnego stworzenia. Miało ono długą na 1,5 metra szyję, 45 centymetrową głowę, cztery płetwy oraz długi zwężający się ogon. Szczątki nie przypominały żadnego żyjącego obecnie morskiego zwierzęcia, były za to niezwykle podobne do prehistorycznych gadów z rodziny plezjozaurów, te jednak wymarły 65 milionów lat teamu, a jak wynika ze stopnia rozkładu ciała stworzenia wyłowionego przez statek, nie żyło ono zaledwie od miesiąca.

Jedno ze zdjęć wykonanych przez Michihiko Yano, źródło: www.northtexascreation.com


2014/05/03

Mirin Dajo - wizjoner, który przebijał własne ciało

Arnold Gerrit Henske znany pod pseudonimem Mirin Dajo urodził się 6 sierpnia 1912 roku w Rotterdamie (Holandia). Jako dziecko i nastolatek niczym - z wyjątkiem talentu plastycznego - nie wyróżniał się spośród rówieśników i wiódł całkiem normalne życie. Jako młodzieniec próbował swoich sił w agencjach artystycznych, a w drugiej połowie lat 30 XX założył własną firmę, zajmującą się projektowaniem budynków, która ponoć całkiem dobrze prosperowała i przyniosła Henske spory majątek. Takie przeciętne i zadowalające życie prowadził on do wiosny roku 1944, czyli do czasu gdy alianckie wojska weszły na teren zachodniej Europy i Henske został zaciągnięty do wojska.



2014/04/28

Ogopogo - kanadyjski Potwór z Loch Ness

Nigdy nie osiągnął sławy legendarnego już Potwora z Loch Ness, choć dowody na jego istnienie są o wiele bardziej przekonujące. Wyglądem przypomina prehistorycznego plezjozaura, ma długą szyję, niewielką owalną głowę i mierzy nawet do kilkunastu metrów. Ogopogo, czyli kanadyjskie stworzenie wodne, którego istnienia nigdy oficjalnie nie potwierdzono żyje ponoć w wodach jeziora Okanagan w Kolumbii Brytyjskiej.



2014/04/21

Ujawnił trzecią tajemnicę fatimską? Jezus w otoczeniu istot z kosmosu niebawem przybędzie na Ziemię?


Giorgio Bongiovanni

Giorgio Bongiovanni to włoski mistyk, autor religijnych przemówień, stygmatyk oraz nieuznawany przez Kościół wizjoner. Jak twierdzi osobą głęboko wierzącą był od zawsze, ale dopiero w roku 1989 przeszedł prawdziwą przemianę. 2 września wspomnianego '89 wiedziony nieokreślonym pragnieniem udał się do Sanktuarium w Fatimie, gdzie - jak mówi - doznał objawienia Maryi, która przepowiedziała mu przyszłe losy świata. Co więcej, owe objawienie ma być tzw. trzecią tajemnicą fatimską* zatajoną przez Watykan.


2014/04/18

La Pascualita - zwłoki manekinem na sklepowej wystawie?

W niemal milionowym mieście Chihuahua na północy Meksyku mieści się zapewne mnóstwo sklepów z sukniami ślubnymi, niemniej jednak tylko jeden z nich znany jest na całym świecie. Powodem tego nie są ani wyjątkowe kreacje, ani ich ceny, ani też słynni klienci. Sklep odwiedzany jest przez turystów z całej Europy i Ameryki, gdyż w jednym z jego okien wystawowych znajduje się wyjątkowo ludzko wyglądający manekin, co więcej przypomina on córkę dawnego właściciela sklepu, która zmarła w dniu swojego ślubu na krótko przed pojawieniem się owego manekina, czyli dniem 25 marca 1930 roku.





2014/04/17

Czy polską wieś odwiedziło UFO? Hostoria kręgów w zbożu w Wylatowie

Kontakt pomiędzy Niebem, a Ziemią rozpoczął się. Człowiek dostąpi do Wspólnoty Kosmicznej po osiągnięciu odpowiedniego stanu duchowego, o czym zawiadamiają Sprawiedliwi z Niebieskich Statków Ognia.
- treść przekazu piktograficzny powstałego w niewyjaśniony sposób na polu zboża, odczytanego w latach 90 XX wieku w Anglii przy pomocy starożytnych sumeryjskich pism

Leżąca w województwie kujawsko-pomorskim rolnicza wieś Wylatowo do początku XX wieku nie uważana była za miejsce w jakikolwiek sposób szczególne. Zmieniło to jednak lato roku 2000, gdy w nocy z 2 na 3 lipca na ogromnym polu należącym do jednego z mieszkańców wsi powstały w niewyjaśniony do dziś sposób kręgi. Choć incydenty takie wielokrotnie miały już miejsce na całym świecie, to jednak w Polsce był pierwszy tego typu przypadek. 

 
Zdjęcia z Wylatowa z lat 2000 - 2005 wykonane przez badaczy

2014/04/07

Mrożące krew w żyłach fotografie post mortem (drastyczne zdjęcia)

Czasem stwarzano pozory, że fotografie wykonywane były za życia osoby (stojąca dzięki specjalnym sprzętom postawa), a czasem robiono zdjęcia zmarłemu w trumnie, tuż przed pogrzebem. Na powstałych tak fotografiach widniały całe rodziny, matki, ojcowie, starsi, młodsi, niemowlęta, a nawet ...ukochane zwierzęta. Często zmarłego otaczali krewni, by z owego zdjęcia stworzyć rodzinny portret. Zwyczaj taki praktykowano mniej więcej od połowy XIX wieku, aż do lat 20, 30 XX wieku. 
Fotografie post mortem, czyli pośmiertne miały być niczym innym jak - często jedyną - pamiątką po zmarłym ojcu, synu czy córce, a z racji, iż w XIX, czy nawet w XX wieku śmierć jednego z członków rodziny nie była niczym zaskakującym, ludzie zdawali się nie dostrzegać potworności tych dzieł.



2014/04/05

Wyspa martwych lalek w Meksyku

Znajdująca się na jeziorze Teshuilo, na południu Meksyku wyspa La Isla de la Munecas jest jedną z bardziej osobliwych atrakcji turystycznych tego kraju. Wśród bujnej i barwnej roślinności dostrzec można kilkaset lalek przybitych do płotów oraz pni i koron drzew. Widok brudnych, zniszczonych i często niekompletnych manekinów bez wątpienia nie należy do przyjemnych, podobnie jak historia, z którą wiąże się owe makabryczne miejsce.